Sen w operze

_______

Aleksandra Hojdak


Kto z nas nie lubi spać, śnić o swych najskrytszych marzeniach? W nocy lubimy uciekać do świata fantazji, gdzie wszystko jest dozwolone, nie ma systemu zakazów i nakazów. Z marzeń sennych czerpią surrealiści, których współczesnym przedstawicielem jest Rafał Olbiński, rysownik, grafik i plakacista. Projektuje dla New York City Opera, Philadelphia Opera oraz teatrów i oper polskich. Jest laureatem ponad 100 nagród. Pod koniec maja w 2011 r. w lubelskiej Galerii Gardzienice wystawił swoje prace na wystawie „Plakaty/rysunki”. Jej kuratorem była Zuzanna Zubek.

W piwnicznych pomieszczeniach galerii zaprezentowano plakaty artysty, pochodzące z jego prywatnej kolekcji. Pierwsza z sal wyróżniała się od pozostałych rysunkami, które zestawione zostały z plakatami. Szkice przedstawiały wstępną pracę artysty. Porównując rysunek z plakatem można było dostrzec kilka różnic. Dzięki porównaniu ze sobą rysunków i plakatów doskonale widać jak zmieniają się szczegóły danego dzieła podczas pracy. Czyżby wynikało to z nałożenia koloru i większego formatu plakatów? Czy może grafik uważał, że diabeł tkwi w szczególe? Podczas oglądania wystawy odnosiło się wrażenie, że Olbiński chce się bawić z widzem w grę polegającą na znalezieniu 10 różnic na obrazkach. Zabawa w jaką jest wciągnięty odbiorca powoduje, że zaczyna on dokładniej się przyglądać dziełom, a sam rysownik odkrywa przed nim część swojej pracowni projektowej.

Oglądając prace wyeksponowane w kolejnych pomieszczeniach można szybko dostrzec charakterystyczne dla Olbińskiego powtarzające się motywy na plakatach: spiralna droga (często zmieniająca się w inną rzecz, na przykład w zieloną butelkę), przedstawienia na sukniach, czy twarze mężczyzny i kobiety patrzące na siebie. Powoduje to, że plakaty stają się rozpoznawalne, ironiczne i przede wszystkim surrealistyczne. Przyglądając się dziełom nie raz nasza buzia uśmiechnie się, dzięki zaskakującym i humorystycznym zestawieniom artysty. Jedno z dzieł przedstawia siedzącą na krześle, odwróconą tyłem do widza dziewczynę, która zachwyca się nocnym widokiem. Ku naszemu zaskoczeniu jej nogi opierają się o półksiężyc. Inny równie ciekawy afisz obrazuje klauna trzymającego rozłożony parasol z sukni pewnej pani. W tym dziele występuje sprzeczność. Niebo jest pełne białych, jasnych chmur, a spod parasola wyłaniają się krople deszczu. Plakacista swoje prace buduje dzięki przedmiotom realnym, ale jego wyobraźnia łączy je w nierzeczywiste przedstawienia. Pod tym względem należy Olbińskiego porównać z przedstawicielem nurtu surrealistycznego – Salvadorem Dali, którego najbardziej znane prace to: „Płonąca żyrafa” czy „Trwałość pamięci”.


Wyobraźnia Olbińskiego nas zachwyca, bawi, ale czasem może zniesmaczyć. Część prac jest bardzo erotyczna i wulgarna. Plakat przedstawiający nagą kobietę, którą próbują dotknąć cztery czerwone rękawiczki z pewnością wywoła obrzydzenie. Każda dłoń sięga w inne, intymne miejsce kobiety. Dzieła niewątpliwie wywołują wiele skrajnych uczuć. Natomiast prace wystawione w Galerii Gardzienice łączy jedno – opera. To do niej artysta śni przedstawienia, które uwiecznia na plakatach. Każdy z nas zna sztukę "Joanna d’Arc" Giusepe Verdiego, którą wystawiono 25 stycznia we Wrocławskiej operze. Dzielna dziewczyna ze wsi Domremy w Lotaryngii wpłynęła na króla, by stanął do walki w obronie kraju. Artysta skojarzył ją z postacią świętego Sebastiana. Plakat przedstawia młodą, nagą dziewczynę przekutą kilkunastoma ostrzami. Tragedii, której także nie trzeba przypominać jest historia Króla Edypa. Afisz obrazuje unoszącą się w powietrzu, zwiniętą i leżącą dużą postać kobiety, pod którą znajduje się mężczyzna. Wyolbrzymiona postać jest symbolem fatum ciążącego nad Edypem. Jego poza kojarzy się z ukrzyżowanym Chrystusem. Poprzez wykorzystane elementy i odpowiednie proporcje artysta przywołuje tu kompleks Edypa oraz wywołuje refleksje nad tym w jakim stopniu możemy panować nad swoim życiem. Plakaty Rafała Olbińkskiego są bardzo przejrzyste, kolorowe, ale przede wszystkim zaskakują zestawieniem przedmiotów. Fantazje jakie grafik ujawnia nam inspirując się operą powodują, że na utwory możemy popatrzeć trochę inaczej. Są one surrealistyczną interpretacją Olbińskiego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz